Jesienny portret

zamyslonyWygrzebałem jedno ze zdjęć,
bo naszła mnie ochota na kawę!
tak tak, jestem zawodowym kawo-mleko-miodo pijcem :-)

Na kawę, ponieważ jest to nagroda w konkursie u Pawła Syrjusa:
http://FotoKursy.TV/ckf-2015-10
od którego nauczyłem się nie wyzywać na swój fotoaparat :-)

Drugim powodem jest puszczenie w świat zdjęcia dla mnie wyjątkowego. Wyjątkowego ponieważ:

* Człowiek na nim jest mi bliski.

* Jest to zdjęcie z zaskoczenia, czając się zastałem go w głębokiej zadumie.
Jak się potem okazało rozmyślał o rodzinie,
a że pełnię czasami rolę spowiednika,
więc zastanawiam się jak na zdjęciach można oddać
emocje i myśli osób na zdjęciach.

* Zdjęcie wykonane z partyzanta przy wykorzystaniu chińskiego taniego obiektywu, w którym wszystko trzeba ręcznie ustawiać. Czyli robić nim zdjęcia z zaskoczenia jest niezwykle trudno. Za to obiektyw ma niesamowitą zaletę: potrzebuje mało światła, więc w ciemniejszych zaułkach bez lampy błyskowej mogę zaszaleć i czasami nawet udaje mi się kogoś zaskoczyć

19 października 2015, Tomasz Bartosiewicz,

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *