Mistrzowie autopromocji

Od dawna wiadomo, że reklama dźwignią handlu i że lepiej pokazywać się od jak najlepszej strony, a nawet i trochę przesadzić. W tym ostatnim najlepsi są politycy ;-)

Ale nie o politykach tu będzie. Czasami w oko wpadają mi dziwne rzeczy, świat jest ich pełen, głównie dzięki ludziom. Tym razem dostrzegłem piękną jadłodajnię z masakrycznie czytelną nazwą. Nie wiem czym spowodowane było takie maskowanie napisu? Może właściciel to były żołnierz? Bo nie sądzę, aby celowo nazwę chciał ukryć mając lokal w głównej ulicy nadmorskiego kurortu.

Krótko potem przeglądając ogłoszenia na OLX dostrzegłem przeciwieństwo tego szyldu. Również przesadzone, ale tu ktoś przeholował w drugą stronę. A jak to Shrek mawiał: z dwojga złego lepiej tą stroną… ;-)
Poza tym może znajdzie się jakiś handlarz-amator, któremu taki interes sprawi wielką satysfakcję. No bo przecież kupił za darmo…

29 lipca 2017, Tomasz Bartosiewicz,

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *