Zdjęcia seryjne

Bywa, że ostro z aparatem szaleję
i robię zdjęcia seryjne,
a wtedy wychodzą mi różne filmiki,
przykładowo u stomatologa, gdy trzeba małego pacjenta rozruszać…
:-)

1 września 2016, Tomasz Bartosiewicz, komentarze 2

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

2 myśli nt. „Zdjęcia seryjne”

  1. Dzięki! Młody się oswajał, więc wygłupy były potrzebne :-)

    A to jest jedna z odmian mojej zabawy z fotografią.
    Do tego potrzeba wyczuć chwilę,
    a gdy już ją wyczujesz to odpowiednio zagadać do ludzi.

    Wtedy pozostaje mieć tylko sztywną rękę,
    bo robienie takich zdjęć zajmuje mniej niż minutę.
    To jest dosłownie oka mgnienie, bo sesja nie jest ustawiana, to coś jak wcięcie się w czyjeś zajęcia/pracę,
    dlatego to nie może być przeszkadzanie,
    a jak już to dodatkowa atrakcja ;-)

    Na końcu pozostaje obróbka zdjęć, tak aby na stałe tło (często poskładane z fragmentów zdjęć seryjnych) nałożyć kolejne klatki osoby która ma fikać na filmiku.
    Trochę zabawy z tym jest, ale to przyjemne zajęcie.