Razu pewnego kolega się golił,
bo zarósł jak kapitan Andrei Gail z Gniewu Oceanu,
oj zacna to broda była,
a że ja akurat aparat miałem…
Razu pewnego kolega się golił,
bo zarósł jak kapitan Andrei Gail z Gniewu Oceanu,
oj zacna to broda była,
a że ja akurat aparat miałem…
W poszukiwaniu nowych gatunków podążałem wzdłuż wąskiego kanału. Po długim marszu w końcu wypatrzyłem! Oto strusie wodne 😉
Dostałem znak aby zagrać. Teraz czekam na kolejny – kiedy! 😉
Symetria została znaleziona pod mostem. Podziękowania dla nieznajomej pani z drugiego brzegu!
I pamiętać należy, że gdy leszcz ugryzie to nie wyrywamy go, a odkręcamy 😉
Ostatnio gdy odwiedzałem Gwiazdę Śmierci taki jeden mały mnie pogonił…
Czasami na niebie pojawiają się wyjątkowe chmury. Bywa, że są to zupełnie różne formacje, które dodatkowo znajdują się na oddalonych pułapach.
Publikuję dowód wielkiego zdziwienia,
wygrałem kawę!
i prawie nie uwierzyłem,
musiałem sam siebie zobaczyć 😉
Piękno nowoczesności przysłoniło piękno sztuki ludowej.
Razu pewnego żona przytargała do domu piosenki Lao Che. Jedna z nich tak mocno rozgrzała moje wnętrze, aż musiałem dać upust kreatywności.