AI na dobre już rozgościło w pracy wielu osób. Narzędzie stało się na tyle dopracowane, że zaczyna powoli zastępować ludzi w dość dużym zakresie, czyli mówiąc wprost – podkopuje ich miejsca pracy. I są to zawody, które wcześniej wydawały się, że tam AI nie da rady. Tymczasem sztuczna inteligencja z turbo prędkością zmienia nasz świat. Niektórzy zastanawiają się co to będzie za 100 lat? Tymczasem właściwe pytanie brzmi – co będzie za około 3 do 5 lat? Zmiany jakich doświadczymy w najbliższych latach będą głębokie.
Sam intensywnie korzystam z AI w mojej pracy. Widzę jakie nowinki na świecie nadciągają. AI jest to bardzo sprawne narzędzie, a przez fakt, że jest bardzo złożone i że ma interfejs „ludzki”, czyli komunikujemy się naszym językiem, to potrafi niejednej osobie zawrócić w głowie.
A ja lubię podrapać się po swojej głowie tak mocniej od czasu do czasu. Niżej bardzo ciekawy wywiad. Nawiązuje on do tego drapania się po głowie odnośnie sztucznej inteligencji. Czyli co to może być w niedługim czasie.
Przezentowany wywiad porusza wiele ważnych aspektów odnośnie zmian na świecie, które wywołuje i wywoła AI, jednakże jedno nie zostało tam dobrze nakreślone – jest to rosnąca przepaść.
Przepaść pomiędzy tymi, którzy mają władze i tymi kontrolowanymi. Druga przepaść jest pomiędzy społecznościami, jak też pomiedzy narodami. Dane grupy czy też społeczeństwa mające dostęp do AI, które usprawnia ich prace, znacznie szybciej się rozwijają i bogacą.
W swoich założeniach AI miało wyrównywać szanse, tymczasem jest z goła odwrotnie. Takie hasło to mżonka, to coś jak hasło socjalistyczne dla naiwnego ludu pracującego.






0 komentarzy