Blog na firmowej stronie

30 marca 2017 | Po godzinach - Wszystkie wpisy, Poradnik | 2 Komentarze

Aktualności na stronie firmowej głównie działają na dwóch płaszczyznach:
– Oddziaływanie na klienta.
– Pomoc w pozycjonowaniu.

blank

Są to ogólne hasła i każde z osobna zawiera w sobie kilka ważnych elementów.

1. Oddziaływanie na klienta.

Klient odwiedzający naszą stronę widząc systematyczne wpisy dotyczące dziedziny naszej firmy odniesie wrażenie, że pracują tu ludzie, którym zależy na tym co robią i jak to robią.
Może pomyśleć – mają wiedzę, dzielą się nią, są aktywni na wielu poziomach, są otwarci do ludzi.
Oczywiście zakładam, że wpisy są na poziomie, a nie jest to lanie wody.
Ta część jest związana z budowaniem relacji z klientem, na zwiększaniu wiarygodności firmy.

Kolejny taki „psychiczny” aspekt to prezentacja swoich usługi i produktów. Ma to miejsce, gdy publikujemy możliwości, ciekawostki, nowości, zastosowania, co można zyskać i w jaki sposób.
Ta część należy już bezpośrednio do sprzedaży.

2. Oddziaływanie na Google.
Pod tym pięknym hasłem skrywa się po prostu pozycjonowanie.

Dzięki wpisywaniu kolejnych tekstów karmimy mechanizm Google. To sprawia, że strona zaczyna wypływać na wysokich pozycjach dla różnych fraz z tak zwanego długiego ogona. Nie przyniesie to ogromnego ruchu na naszej stronie, ale biorąc pod uwagę wysiłek w prowadzenie bloga oraz to co dodatkowego zyskujemy dzięki niemu, to i tak jest to duży atut.

Drugi wielki atut to zdobywanie naturalnych linków. Ma to miejsce, gdy teksty na naszym blogu są pomocne dla innych osób. Wtedy zdarza się, że osoby umieszczają adres jednej z naszych podstron na swojej stronie internetowej.
Są to bardzo mocne naturalne linki. Dodam, że każdy kto zajmuje się pozycjonowaniem o takich marzy. Aczkolwiek żeby tak się stało nasz blog musi być wysokich lotów, czyli mieć wartościowe teksty w danej dziedzinie, musi być ich sporo oraz powinny pojawiać się systematycznie.

Można powiedzieć, że dobry blog to mocne, a czasami nawet bardzo mocne wsparcie działań marketingowych. Jedyny minus to czas poświęcony na przygotowywanie tekstów, bywa też, że i zdjęć lub innych multimediów.

Zdjęcie do tego wpisu ma się nijak. To mój syn kombinujący coś przy kotwicy. Niestety zdjęcie robiłem teleobiektywem stojąc na latarni morskiej i do końca nie mam pewności co młodzieniec chciał osiągnąć.
Pomimo, że zdjęcie nie wnosi nic do tematu wpisu, to dzielę się nim z radości uchwycenia ciekawego kadru. A co, mój blog to mogę 😉

Autor tekstu:

Autor tekstu:

Tomasz Bartosiewicz - Ojciec dyrektor

Ojciec bo pełni funkcję taty dla dwójki cudownych dusz, a dyrektor, bo jest szefem w ITB Vega 😉
Co mnie kręci: świat technologii oraz jak można go użytecznie wykorzystywać, maratony w basenie, wędrówki po starych górach, robienie zdjęć.
Mieszkam i pracuję w Bydgoszczy, ale wykonuję sporo prac zdalnych. Jeśli szukasz kogoś do stworzenia strony internetowej lub do jej aktualizacji, zadzwoń, z przyjemnością porozmawiam o Twoich potrzebach
507 96 11 46

2 komentarze

  1. Tomasz Bartosiewicz

    Tak, to może okazać się całkiem spore wyzwanie.
    Ja mam na to taki sposób, że gromadzę pomysły odnośnie tematów na firmowego bloga. Choć część z wpisów jest robiona dość spontanicznie. To te gdzie zdjęcie jest główną treścią.
    A notatki robię w komputerze, w specjalnym katalogu umieszczam pliki tekstowe. Jednak gdy jestem z dala od komputera pomysły zapisuję w notatniku w telefonie komórkowym.
    To bardzo ułatwia, ponieważ gdy zawisa ten bat nad głową 😉 czyli gdy nadchodzi czas na wrzucenie czegoś na stronę, jest w czym wybierać.
    Oczywiście notatkę należy rozwinąć, no i tu kłania się poświęcenie czasu na przygotowanie zgrabnego tekstu.
    Ale moim zdaniem warto.

  2. Anita

    Ale panie premierze jak żyć? 😉
    Chciałam zapytać skąd pomysły na bloga czerpać?
    Miałam kilka miesięcy, nic się nie działo, bo nie wiedziałam co tam pisać, a poza tym zawsze miałam pełno spraw na głowie. W końcu usunęłam link w menu, bo zaczynał blog straszyć zamiast budować moją markę…

Wyślij komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Po godzinach

O bezpieczeństwie WordPress’a

O bezpieczeństwie WordPress’a

Żyjemy w czasach informacyjnych. Dosłownie informacja jest na wagę złota. Kto ma odpowiednią informację ten wygrywa. Wygrywa na polu biznesowym lub na polu walki. Dzięki informacji uzyskujesz przewagę, bo wiesz co lub gdzie, skąd, komu lub w końcu kiedy i za jaką cenę sprzedać. Za to historia konfliktów zbrojnych pokazuje, że zaskoczenie jest kluczowym czynnikiem decydującym o tym, kto wygra. WordPress napędza ponad 43% wszystkich witryn internetowych na świecie. Udział WordPress’a w stronach z panelem administracyjnym jest jeszcze większy, ponad 61%. Dlatego WordPress to bardzo ponętny kawałek.

Czy AI to tylko zabawka? Odczarowywanie tematu AI, rozmowa z prof. Piotrem Durką

Czy AI to tylko zabawka? Odczarowywanie tematu AI, rozmowa z prof. Piotrem Durką

Rozmowa, która powinna dość mocno rozwiać mgłę wokół tematu sztucznej inteligencji. Zajmuje niecałą godzinę, lecz każdy kogo nurtuje temat AI powinien ten materiał zobaczyć, aby „odczarować” swoje postrzeganie sprawy. Tak, odczarować, ponieważ w przytłaczającej większości ludzie mamieni są bełkotem sprzedawców, czyli marketing robi zamieszanie, a owczy pęd populacji podtrzymuje ten bełkot.

Empatia człowieka VS empatia sztucznej inteligencji

Empatia człowieka VS empatia sztucznej inteligencji

Dziś podczas pracy przy kodzie ChatGPT znowu zaczął mnie przepraszać za swoje pomyłki i tak mi się skojarzyło, jakie to AI jest kulturalne i nie ma przerostu ego. Jakiś czas temu wpadły mi w oko badania dotyczące poczucia empatii u swojego rozmówcy. Niestety nie pamiętam gdzie to wyczytałem, a chodziło o eksperyment, podczas którego grupę badanych osób skierowano na wywiad lekarski online. Część z lekarzy to byli ludzie z krwi i kości, a część AI wymodelowana pod tego typu działania. Badani oczywiście nie wiedzieli z kim mają do czynienia, a na koniec otrzymali ankietę do wypełnienia, w której były pytania również o empatię.