Kopia bezpieczeństwa strony internetowej

6 lipca 2018 | Po godzinach - Wszystkie wpisy, Poradnik | 0 komentarzy

Najczęstsze przyczyny utraty strony internetowej to: atak hakerski, błąd człowieka, zła wola lub awaria serwera. Jednakże utrata swojej strony, bloga lub sklepu internetowego zdarza się niezmiernie rzadko.

Atak hakerski najczęściej dotyczy witryn, które są zaniedbane, czyli nikt nie aktualizuje oprogramowania strony internetowej. A tu należy zaznaczyć, że przysłowiowe 99,99% witryn internetowych działa na jakimś CMS’sie (system do zarządzania treścią).

blank

Drugi powód to błąd człowieka. Dotyczy to zazwyczaj sytuacji, gdy ktoś aktualizuje lub modyfikuje system lub moduły / pluginy nie robiąc kopii zapasowej. Jeśli podczas tego procesu coś pójdzie nie tak, obojętnie czy to z winy oprogramowania, czy będzie to chwilowe przeciążenie serwera, czy też błąd w tworzonym kodzie, wtedy można nieźle namieszać w bazie danych lub nawet stracić cenne informacje tam zapisane. To są nie tylko teksty stron, opisy produktów i tym podobne, lecz również wszelkie ustawienia systemowe i modułów, które zapisywane są właśnie w bazie danych.
Przywrócenie sytuacji pierwotnej często związane jest nie tyle co z naprawą bazy danych, lecz z instalacją i konfiguracją stosownego oprogramowania oraz wytworzeniem od nowa straconych treści.

Idźmy dalej, teraz na liście jest zła wola, czyli celowe działanie w celu usunięcia pewnych danych zapisanych na serwerze. To taki sam „kryminał” jak w przypadku ataku hakerskiego. Tylko tu zazwyczaj ktoś działa od środka.

Awaria serwera to najrzadziej występujący powód utraty danych. Głównie przez systematyczną wymianę sprzętu oraz tworzenie kopii bezpieczeństwa. Firma hostingowa, która pozwoli sobie na utratę danych klientów może pożegnać się z biznesem.

Może wydawać się, że problem utraty strony internetowej występuje rzadko, jednakże biorąc pod uwagę ilość działających witryn w internecie nawet promil promila będzie oznaczał duże wartości.
Ze strony Verisign możemy dowiedzieć się, że w pierwszym kwartale 2018 roku zarejestrowanych było 333,8 milionów domen TLD (to te główne jak przykładowo .com). Natomiast domen głównych ale krajowych (taką dla przykładu jest końcówka .pl) było 146,3 miliona. Oczywiście stron działa mniej, ale liczby te wskazują rząd wielkości z jakim mamy do czynienia.

Co zrobić jeśli moja strona internetowa nie mam backup’u?

W takim momencie pozostaje tylko zgłosić się do firmy hostingowej. Każdy normalny hosting tworzy automatycznie wiele kopii bezpieczeństwa hostowanych stron z ostatnich dni. Tak! Z ostatnich dni, a to oznacza, że jeśli utraciliśmy dane na stronie internetowej przykładowo 2 tygodnie temu, a firma hostingowa tworzy kopie od 10 dni, to kopia strony zawierać będzie braki, czyli do niczego nam się nie przyda.
Dlatego najlepszym rozwiązaniem jest (w zależności od wielkości danych) automatyczne wysyłanie kopii na skrzynkę email lub na wskazany inny serwer FTP.

Czasami słyszę, że w razie czego jest przecież web.archive.org
Serwis ten tworzy kopie stron internetowych i udostępnia je publicznie. Niestety jest to bardziej ciekawostka niż użyteczne narzędzie, ponieważ nie wszystkie witryny są zapisywane, nie wszystkie podstrony oraz nie wszystkie dane (pliki do pobrania, powiększenia zdjęć).

Obecnie Internet to nie tylko same korzyści, lecz także mnóstwo zagrożeń. Pomijam dezinformacje lub dostęp do niepowołanych treści. W tym wpisie chodzi o utratę cennych informacji.
Dlatego tak ważna jest edukacja odnośnie aktualizacji systemu CMS strony internetowej, wdrożenia zabezpieczeń w samym systemie CMS oraz wykonywania kopii bezpieczeństwa strony internetowej.

A zdjęcie dorzuciłem bo tak mi się skojarzyło z ochronnym parasolem. Niestety, ten piękny ptaszek, gdy go zaskoczyłem akurat suszył sobie skrzydło 🙂

Autor tekstu:

Autor tekstu:

Tomasz Bartosiewicz - Ojciec dyrektor

Ojciec bo pełni funkcję taty dla dwójki cudownych dusz, a dyrektor, bo jest szefem w ITB Vega 😉
Co mnie kręci: świat technologii oraz jak można go użytecznie wykorzystywać, maratony w basenie, wędrówki po starych górach, robienie zdjęć.
Mieszkam i pracuję w Bydgoszczy, ale wykonuję sporo prac zdalnych. Jeśli szukasz kogoś do stworzenia strony internetowej lub do jej aktualizacji, zadzwoń, z przyjemnością porozmawiam o Twoich potrzebach
507 96 11 46

0 komentarzy

Wyślij komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Po godzinach

Jaki będzie świat za 100 lat

Jaki będzie świat za 100 lat

AI na dobre już rozgościło w pracy wielu osób. Narzędzie stało się na tyle dopracowane, że zaczyna powoli zastępować ludzi w dość dużym zakresie, czyli mówiąc wprost – podkopuje ich miejsca pracy. I są to zawody, które wcześniej wydawały się, że tam AI nie da rady. Tymczasem sztuczna inteligencja z turbo prędkością zmienia nasz świat. Niektórzy zastanawiają się co to będzie za 100 lat? Tymczasem właściwe pytanie brzmi – co będzie za około 3 do 5 lat? Zmiany jakich doświadczymy w najbliższych latach będą głębokie.

O bezpieczeństwie WordPress’a

O bezpieczeństwie WordPress’a

Żyjemy w czasach informacyjnych. Dosłownie informacja jest na wagę złota. Kto ma odpowiednią informację ten wygrywa. Wygrywa na polu biznesowym lub na polu walki. Dzięki informacji uzyskujesz przewagę, bo wiesz co lub gdzie, skąd, komu lub w końcu kiedy i za jaką cenę sprzedać. Za to historia konfliktów zbrojnych pokazuje, że zaskoczenie jest kluczowym czynnikiem decydującym o tym, kto wygra. WordPress napędza ponad 43% wszystkich witryn internetowych na świecie. Udział WordPress’a w stronach z panelem administracyjnym jest jeszcze większy, ponad 61%. Dlatego WordPress to bardzo ponętny kawałek.

Czy AI to tylko zabawka? Odczarowywanie tematu AI, rozmowa z prof. Piotrem Durką

Czy AI to tylko zabawka? Odczarowywanie tematu AI, rozmowa z prof. Piotrem Durką

Rozmowa, która powinna dość mocno rozwiać mgłę wokół tematu sztucznej inteligencji. Zajmuje niecałą godzinę, lecz każdy kogo nurtuje temat AI powinien ten materiał zobaczyć, aby „odczarować” swoje postrzeganie sprawy. Tak, odczarować, ponieważ w przytłaczającej większości ludzie mamieni są bełkotem sprzedawców, czyli marketing robi zamieszanie, a owczy pęd populacji podtrzymuje ten bełkot.